Kara za niedostępną stronę może w 2026 roku sięgnąć 89 035 zł. Zanim zaczniesz liczyć ryzyko, sprawdź, czy ustawa w ogóle Cię dotyczy. Decydują o tym pytania z następnej sekcji: komu sprzedajesz, co klient robi na stronie i jak duża jest Twoja firma.
Dyrektywa unijna i polska ustawa, czyli skąd dwie nazwy
Europejski akt o dostępności (ang. European Accessibility Act, w skrócie EAA) to dyrektywa 2019/882 z kwietnia 2019 roku. Dyrektywa nie nakłada obowiązków na firmy bezpośrednio. Każde państwo Unii przenosi ją do własnego prawa.
W Polsce zrobiła to ustawa z 26 kwietnia 2024 r. o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze, nazywana Polskim Aktem o Dostępności. Obowiązuje od 28 czerwca 2025 roku i to jej przepisy sprawdza kontrola. Nadzór prowadzi Prezes Zarządu PFRON, a przy sklepach internetowych także minister właściwy do spraw informatyzacji (art. 38).
Ustawa obejmuje też produkty, takie jak bankomaty, terminale płatnicze, komputery i czytniki e-booków. To obowiązki producentów i importerów. Dalej piszę tylko o stronach internetowych firm.
Trzy pytania, które rozstrzygają, czy ustawa Cię dotyczy
Czy Twoimi klientami są konsumenci?
Ustawa dotyczy usług „oferowanych lub świadczonych na rzecz konsumentów” (art. 3 ust. 2). Konsument to osoba fizyczna, która kupuje coś poza swoją działalnością gospodarczą. Hurtownia, która sprzedaje wyłącznie firmom, nie podlega ustawie. Podobnie PFRON ocenił usługę świadczoną tylko innemu przedsiębiorcy w odpowiedzi o sieci bankomatów prowadzonej dla banku. Sklep „dla firm”, w którym może kupić każdy, sprzedaje też konsumentom.
Czy przez stronę klient zawiera z Tobą umowę?
Zwykła strona firmowa podlega ustawie tylko wtedy, gdy jest „usługą handlu elektronicznego”. Ustawa definiuje ją jako usługi „oferowane lub świadczone na odległość przez strony internetowe i urządzenia mobilne, drogą elektroniczną i na indywidualne żądanie konsumenta w celu zawarcia umowy” (art. 5 pkt 32).
Sklep internetowy spełnia tę definicję. Strona z ofertą, adresem i telefonem jej nie spełnia, bo umowę zawierasz z klientem później, przez telefon albo na miejscu. Bankowość detaliczna, transport pasażerski, telekomunikacja, telewizja w internecie i e-booki są w ustawie wymienione z nazwy i mają dodatkowe wymagania.
Czy jesteś mikroprzedsiębiorcą?
Ustawy nie stosuje się do „usług oferowanych lub świadczonych przez mikroprzedsiębiorców” (art. 4 pkt 1). Ustawa o dostępności nie definiuje mikroprzedsiębiorcy, dlatego stosuje się definicję z art. 7 ustawy Prawo przedsiębiorców. Jesteś nim, jeśli w co najmniej jednym z dwóch ostatnich lat obrotowych Twoja firma zatrudniała średnio mniej niż 10 pracowników i miała obrót netto albo sumę bilansową do 2 mln euro.
Wyłączenie dotyczy firmy, a nie strony. Ten sam sklep internetowy w firmie z 6 pracownikami nie musi spełniać wymagań, a w firmie z 15 pracownikami musi. Firma, która w jednym roku przekroczy próg, zachowuje status jeszcze przez rok, bo wystarczy spełnić warunki w jednym z dwóch ostatnich lat.
Wizytówka, formularz, rezerwacja online: gdzie przebiega granica
PFRON odpowiedział wprost na pytanie o strony restauracji i małych pensjonatów. Jeśli nie prowadzą sprzedaży online, nie muszą spełniać wymagań ustawy.
Trudniej ocenić stronę z formularzem. Formularz kontaktowy, z którego dostajesz maila z pytaniem, nie zawiera umowy. Formularz, w którym klient wybiera usługę, termin i cenę, a potem dostaje potwierdzenie, bezpieczniej traktować jak sklep.
Jeśli Twoja firma przekracza próg mikroprzedsiębiorcy, a klient może przez stronę zarezerwować albo zamówić płatną usługę, traktuj stronę jak sklep i spełnij wymagania. Landing page z samym formularzem zapytania, opisany w artykule landing page - co to jest, zostaje po bezpiecznej stronie granicy.
Dostępność strony internetowej: co musi spełniać strona objęta ustawą
Ustawa opisuje wymagania ogólnie: strona ma być postrzegalna, funkcjonalna, zrozumiała i kompatybilna (art. 12 ust. 2). Ustawa nie wskazuje konkretnej normy. Punktem odniesienia dla dostępności strony internetowej są WCAG, czyli międzynarodowe wytyczne dostępności treści w internecie. Europejska norma EN 301 549 opiera się na nich. PFRON w odpowiedzi o dobrych praktykach poleca właśnie WCAG i EN 301 549. Komisja Europejska wymaga od własnych stron zgodności z EN 301 549 v3.2.1 i WCAG 2.1 na poziomie AA.
Dla właściciela sklepu albo strony z rezerwacjami oznacza to kilka sprawdzalnych rzeczy:
- zdjęcia z treścią mają opis tekstowy, który czytnik ekranu przeczyta osobie niewidomej,
- całą stronę, razem z menu i koszykiem, obsłużysz samą klawiaturą,
- tekst ma wystarczający kontrast z tłem i po powiększeniu nic się nie rozjeżdża,
- pola formularza mają podpisy, a komunikat o błędzie mówi, co poprawić,
- filmy z mową mają napisy.
Przy handlu elektronicznym ustawa wymienia osobno logowanie, płatność i podpis elektroniczny (art. 18). Bramka płatności to cudzy kod i sam jej nie poprawisz. Zapytaj operatora płatności, czy jego bramka spełnia WCAG, zanim zrobi to kontrola. Sklep pokazuje też informacje o dostępności sprzedawanych produktów, jeśli dostał je od producenta (art. 18 pkt 1).
Ustawa nie obejmuje plików i nagrań opublikowanych przed 28 czerwca 2025 roku ani archiwum, którego od tego dnia nikt nie edytował (art. 86). Wyłączone są też treści spoza Twojej kontroli, które nie powstały na Twoje zlecenie (art. 4 pkt 2).
Informacja o dostępności w regulaminie
Firma objęta ustawą sama ocenia, czy jej usługa spełnia wymagania (art. 32 ust. 1). Wynik podaje w regulaminie albo w innym równoważnym dokumencie, na przykład w ogólnych warunkach. Opisuje tam usługę, informacje potrzebne do korzystania z niej i to, w jaki sposób usługa spełnia wymagania dostępności.
Sama zakładka na stronie nie wystarczy. PFRON wyjaśnia w FAQ, że informacja ma trafić do dokumentu, który klient dostaje przy umowie. Jeśli jej tam nie ma, firma musi wskazać klientom, gdzie ją znajdą, np. w mailu. Sektor prywatny nie ma sztywnego wzoru, formę wybierasz sam. Sama informacja też musi być dostępna (art. 32 ust. 2 pkt 1), dlatego skan regulaminu w PDF jej nie zastąpi.
Jeśli ocena wykaże braki, ustawa każe je naprawić i niezwłocznie poinformować o nich organ nadzoru (art. 32 ust. 2 pkt 5 i 6). Za pominięcie tego zgłoszenia grozi osobna kara.
Skarga klienta: 30 dni na odpowiedź
Konsument, który nie może skorzystać ze strony, składa skargę bezpośrednio do firmy (art. 35-37). Może to zrobić na piśmie, telefonicznie, osobiście albo mailem, jeśli wskazałeś adres do tego celu. Skarga zawiera jego dane kontaktowe, nazwę usługi i wymaganie, którego strona nie spełnia.
Na odpowiedź masz 30 dni. W skomplikowanej sprawie możesz przedłużyć termin do 60 dni od otrzymania skargi. Klient musi jednak przed upływem pierwszego terminu poznać przyczynę zwłoki. Po przegapionym terminie skargę uznaje się za rozpatrzoną zgodnie z żądaniem klienta (art. 37 ust. 4). Masz wtedy 6 miesięcy od otrzymania skargi, żeby je spełnić.
Wyznacz jedną skrzynkę na skargi i wpisz ją do regulaminu. Ustal też, kto ją czyta w czasie urlopów. Każdą odpowiedź podpisuje imiennie osoba upoważniona przez firmę. Odmowa musi zawierać uzasadnienie i informację, że klient może złożyć zawiadomienie do PFRON. Zawiadomienie może złożyć każdy, nie tylko klient. PFRON w ciągu 30 dni rozpatruje je albo przekazuje ministrowi, a zasadne kończy się kontrolą (art. 67-68).
Kara do 89 035 zł, ale nie więcej niż 10% obrotu
Górną granicę kary wyznacza dziesięciokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego roku (art. 73). Według komunikatu Prezesa GUS z lutego 2026 przeciętne wynagrodzenie w 2025 roku wyniosło 8903,56 zł. W 2026 roku kara może więc sięgnąć 89 035,60 zł. Nie może jednak przekroczyć 10% obrotu firmy z poprzedniego roku.
Kara nie przychodzi pocztą po pierwszej skardze. Najpierw kontrola, potem wezwanie do naprawy z terminem do 120 dni (art. 62-65). Dopiero gdy firma nie przedstawi dowodów naprawy, PFRON albo minister wydaje decyzję z nakazem i karą. Przy jej wysokości liczy się waga naruszenia, liczba niedostępnych usług i liczba osób, których dotyczy.
Po kontroli organ może też zakazać świadczenia usługi na okres do 180 dni (art. 62 ust. 1 pkt 2). Zakaz może przedłużyć do końca postępowania (art. 64). Dla sklepu oznacza to wyłączenie sprzedaży na czas zakazu.
Nieproporcjonalne obciążenie: wyjątek, który trzeba udokumentować
Firma może nie spełnić konkretnego wymagania, jeśli wymagałoby to zasadniczej zmiany usługi albo byłoby dla niej nieproporcjonalnym obciążeniem (art. 21). Ocenia to sama, porównując koszt dostosowania z przychodami z usługi i z korzyścią dla klientów z niepełnosprawnościami.
Wyjątek wymaga dokumentów. Ocenę opisz i przechowuj przez 5 lat od zakończenia świadczenia usługi. Wynik zgłoś niezwłocznie na piśmie organowi nadzoru. Usługodawca powtarza ją co najmniej co 5 lat i przy każdej zmianie usługi. Na nieproporcjonalne obciążenie nie powołasz się, jeśli na dostosowanie dostałeś dofinansowanie spoza własnych środków.
Co zrobić teraz, w zależności od firmy
Jeśli jesteś mikroprzedsiębiorcą albo Twoja strona tylko przedstawia ofertę, ustawa nic od Ciebie nie wymaga. Nie kupuj audytu ani nakładki dostępności pod presją maili o karach. Przy zamawianiu nowej strony poproś mimo to o opisy zdjęć, kontrast, obsługę klawiaturą i podpisy pól formularza. Zaplanowane od początku to ustawienia szablonu. Dodawane po latach wymagają poprawek na każdej podstronie. Co jeszcze sprawdzić przed podpisaniem umowy z wykonawcą, opisuję w artykule ile kosztuje strona internetowa dla firmy.
Firma powyżej progu, która sprzedaje albo przyjmuje rezerwacje przez stronę, zaczyna od przeglądu strony według WCAG 2.1 na poziomie AA, z listą błędów do poprawy. Potem dopisz informację o dostępności do regulaminu i wyznacz kanał na skargi. Przy nowej stronie lub przebudowie wpisz zgodność z WCAG 2.1 AA do umowy z wykonawcą, razem z tym, kto poprawia błędy wykryte po odbiorze.